Wenecja… przeleciałem ;-)

19 stycznia, 2018

…dosłownie, mój pierwszy raz 😉 …i drugiego dnia pobytu w magicznej Wenecji Przeleciałem ją z aparatem w dłoni, tu i ówdzie zasłyszane że to był idealny dzień na jej „zwiedzanie” = brak milionów zwiedzających, brudu, smrodu (?) ….aczkolwiek unosząca się MGLA i wspomniany brak ludzi… do pewnego momentu sprawiały klimat  serialu Wikingowie… no plan był idealny na podbicie Wenecji 😉 Tak więc przez kilka godzin w locie uchwyciłem to i owo na standardowej ponoć ścieżce ku placowi św. Marka natural kilka razy z niej zbaczając… (czytaj…się gubiąc 😉 Zapraszam na nie-słoneczną nie-wakacyjną nie-selfi-kową (?) podróż po mrocznej i częściowo opustoszałej Wenecji

aha btw. gdyby ktoś pytał blog ożyje na trochę, lada dzionek wiele aktualizacji 😉

WENECJA