Posts Tagged ‘reportaż ślubny’

tak blog ożyje zimą ;-) …zdarza się, nie raz nie dwa…wiele razy…, że każdy reportaż oprócz głównych bohaterów… ma u mnie też tych „ukrytych”, których teoretycznie nikt nigdy nie widzi, choć nie do końca …i tak było w tym przypadku (!) Z pośród kilkuset zdjęć „akcja” na jednym z jesiennych ślubniaków skupiła się na dziadku… tak dziadkowie, w reportażach zawsze ważni, zawsze stosownie ubrani, często mam wrażenie , ze swoimi spojrzeniami widzą więcej odemnie, czujni są zawsze na 2-3 planie pilnują „imprezy” (!), a już uwielbiam gdy z przymrużonym wzrokiem z daleka patrzą-myślą, czemu ten „fotoziutek” do nich celuje…. ;-) , a to co najważniejsze czyli emocje, zawsze są wybitnie naturalne. I tym razem choć standardowo pilnowałem sobie dziadków to gdzieś poczułem znak-sygnał i mieli oni-ON swoje 5 minut jak się okazało.. u mnie ;-)
91 lat, walizka, zeszyt do nut pachnący „moją podstawówką” (Mistrzostwo Świata!!!), „skrzypiący” milionami grań akordeon Horch i niesamowity entuzjazm, radość, emocje (!!!), poświęcenie dla pasji…życia ale i mega naturalność Dziadka, który obok miał swoje wsparcie… Babcię, oddaną, wspierającą, tak tak widziałem to… nadal Zakochaną, chyba miałem ciarki …ech (!!!)
brak słów…, w skrócie to opisałem, chyba lepiej oddałem to na zdjęciach… chyba…
Popatrzcie Proszę na Miłość do „nut życia” (!!!)

#zeszytdonut #likier #klasyczneskarpetki #muszkaideser

Miłość do nut życia…

K&K …reportaż + plener

Styczeń 29, 2013

… lato na dobre jeszcze się nie rozpoczęło, a już było bardzo gorąco, klejmy czerwcowy ślub, pełen emocji, zaskakujących sytuacji i miłości… Przemiła para, kolejna bardzo wyrozumiała i skora na wszystko aczkolwiek tym razem przekonałem się, że plener ślubny musi mieć swoje konkretne miejsce i czas…, a młoda para musi się naprawdę do niego przygotować. Fakt na plener z Karoliną i Kamilem nie łatwo było się zgrać, gdyż Kamil pracował poza miejscem zamieszkania i nie zawsze zdarzało mu się wracać nawet na niedzielę. To były naprawdę szybkie, radomskie, plenerowe dwie godziny w upalny dzień po tym jak młodzi pojawili się po codziennym wylegiwaniu się na słońcu… byłem wyrozumiały i ostatecznie udało mi się wyłuskać z młodych kilkadziesiąt klatek z w okolicach ulicy Rwańskiej. Zapraszam na reportaż i plenerek po radomsku…
ślub: kościół Garnizonowy w Radomiu (notabene przebudowany w latach 1925-32 według projektu pradziadka panny młodej arch. Kazimierza Prokulskiego)
wesele: tradycyjna „lubelska 70″w Małęczynie
plener: Radom

galeria : K&K …reportaż + plener

…a mianowicie, byłem prezentem plenerowym, bo to nie była moja para, termin miałem już zajęty i tym bardziej to miłe gdy ktoś komuś ofiaruje moją pasję ;-) zresztą w takim przypadku nie po raz pierwszy… Bez specjalnych wymagań PM chcieli  zieleni, koloru i kilka moich pomysłów.. więc Zapraszam do obejrzenia co nam z tego wyszło… aczkolwiek czasowo był to naprawdę plener exxxpresowy…

galeria : Magda & Kuba …czyli plener po za kolejnością ;-)

… tak wiem, miało być sporo ślubniaków, a tu cisza….i cisza… tak więc ruszam z podsumowaniem ślubniaków AD 2012, styczeń w aktualizacjach winien być obfity… Ania i Rafał to bardzo wyluzowana i miła para, która na swój jakże ważny w życiu dzień zaprosiła mnie z początkiem czerwca do Świdnika i Lublina. Uwielbiam gdy miksuje się towarzystwo na takich uroczystościach, po stronie młodego Warszawa, po stronie młodej Lubelszczyzna, miks tradycji zawsze jest czymś wyjątkowym, coś zawsze zaskakuje jak chociażby niesamowicie energicznie i przekonywająco prowadzący ślubną uroczystość Dominikanin  w Lubelskiej Bazylice …jego jakże ochoczo wykrzykiwane „Pan!!! z!!! Wami!!! itd…, pamiętam po dziś dzień ;-) Na plener ślubny z PM umówiliśmy się w ogrodzie botanicznym w Lublinie, gdzie oprócz typowo zielonych-ramkowych klatek udało się ustrzelić coś ponad przeciętność ;-) Zapraszam

galeria : Ania & Rafał | reportaż + plener