… pozostałem w górkach choć mniejszych to niezwykle urokliwych tym razem na plenerze ślubnym Piotra i Karoli. cudownie mnie ugościli, para z tych z którymi można konie kraść 😉 co sprawiło, że pełni energii ruszyliśmy na praaaawie rok oczekiwany plan zdjęciowy… co nie po raz pierwszy udowodniło mi, że na każde zdjęcia zawsze jest odpowiedni czas i pora (!!!) Słyszałem tu i ówdzie, że „kilku…” czekało na ujawnienie tego pleneru tak więc Zapraszam w piękne okolice Węgierskiej Górki 😉






















































































