BARCELONETA…

20 marca, 2017

…to chyba najfajniejsza nazwa, która po dziś dzień kojarzy mi się z wizytą na ślubnym plenerze Oli i Konrada w stolicy Kataloni (!) Szaleństwo? …no działo się, aczkolwiek Wszystko genialne zaprogramowane przez Olę 😉 ..(tak tak jak zawsze druga strona też musi działać 😉 ….dwa dni niesamowitej Przygody (!) …milion rozmów…zwrotów akcji…cudowne miejsca na zdjęcia plenerowe acz… jak się okazuje na miejscu przebicie się przez „miliony turystów…” to naprawdę wyższa szkoła jazdy” ale zdjęcia w tłumie Zawsze swoje robią 😉 Z dwóch dni w Barcelonie wyszedł nam tak naprawdę reportaż+plener… i oto chodziło PM (para młoda)… tak więc Zapraszam na Obszerną historię Oli i Konrada…

BARCELON…eta